Polska duma z wódką w tle

Polskie specjały niestety ciągle nie są bardzo rozpoznawalne na świecie. Jest jednak jeden rynek, na którym radzimy sobie nadzwyczajnie dobrze, dzięki czemu można mieć nadzieję, że sytuacja się wkrótce zmieni. Chodzi oczywiście o naszą ojczystą wódkę, a dokładniej o Wyborową.

Na świecie wódka to wciąż jeden z najpopularniejszych alkoholi. Olbrzymia konkurencja na tym rynku wymusza na producentach dbanie o jakość i klientów, bo ci raz nieusatsfakcjonowani mogą bardzo szybko odwrócić się od marki, więc zaniżanie jakości w celu zwiększenia zysków zdecydowanie nie jest dobrym pomysłem. Stąd bardzo cieszy fakt, że Wyborowa znalazła się w piątce najpopularniejszych wódek na świecie.

Jak wyglądały badania?

Badania zostały przeprowadzone wśród barmanów. Otrzymali oni ankietę, w której mieli zaznaczyć, która wódka jest najpopularniejsza i najcześciej używana na barze. Wyniki wyglądają bardzo optymistycznie. Wyborowa zajęłą piąte miejsce. To naprawdę duży sukces, zwłaszcza spoglądając na konkurencje ze Smirnoffem na czele. Polska wódka ciągle buduje swoją markę za granicą, więc możemy być pewni, że jej popularność będzie systematycznie wzrastać.

Gdzie święci triumfy?

Wyborowa świetnie radzi sobie za granicą. Jest jednym z najpopularniejszych trunków m.in. we Francji, Włoszech czy Wielkiej Brytanii. Olbrzymia jej ilość trafia do Meksyku, który jest w tej chwili jednym z jej głównych rynków. Wyborowa planuje obecnie mocniejszą ekspansje rynków w Afryce, szczególnie RPA i Nigerii, czyli krajów, gdzie spożywanie alkoholu jest dozwolone.

Narodowy powód do dumy 

Wyborowa jest produkowana z żyta. Na jej uznanie z pewnością wpływa fakt, że produkuje się ją wyłącznie na terenie Polski zgodnie z jej wytycznymi, dzięki czemu jest zgodna z definicją “Polskiej Wódki”. Jej historia sięga prawie 200 lat wstecz, dlatego możemy z pewnością być dumni, że tradycyjna wódka z naszego kraju ma szansę na tak wspaniałą karierę na świecie. Pora na kieliszek za jej kondycję.

Fakty i mity na temat alkoholu cz. 1

Prawdopodobnie każdy z nas choć raz próbował alkoholu. Kieliszek wina do obiadu, czysta wódka wypita w toaście na imprezie, czy kufel zimnego piwa w upalny dzień… Jak wokół każdej popularnej rzeczy również wokół niego wyrosło sporo ciekawych teorii. Niektóre z nich są prawdziwe, inne nieco mniej. Poniżej będziecie mogli poczytać o kilku faktach i mitach na ten temat. Nie uwierzycie nawet, ile ich narosło w przeciągu długiej historii alkoholu.

  1. Mit: Alkohol to wspaniały sposób na zrelaksowanie i zmniejszenie stresu

Fakt: Tak naprawdę alkohol zwiększa poziom strasu w organiźmie. Ma to związek z większym wydzielaniem adrenaliny. Może nam się wydawać, że jesteśmy zrelaksowani, jednak nasz organizm reaguje zupełnie inaczej.

  1. Mit: Istnieją pewne sposoby pozwalające na szybszy powrót do stanu trzeźwości

Fakt: Proces trzeźwienia wymaga określonej ilości czasu. To kwestia indywidualna osoby, z którą związek ma metabolizm oraz w niektórych przypadkach uwarunkowania genetyczne. Nie da się jednak żadnym środkiem przyspieszyć trzeźwienia. Bajki o filiżance kawy czy soku z cytryny można więc spokojnie schować pod poduszkę.

  1. Mit: Alkohol to idealny afrodyzjak

Fakt: Alkohol sprawia, że faktycznie czujemy się nieco bardziej “wyluzowani” i z pewnością zwiększa nasze libido, jednak nie jest do końca idealnym afrodyzjakiem. Chodzi przede wszystkim o fakt hamowania umiejętności stymulacyjnych podczas uprawiania seksu. Mała ilość owszem, ale chodzi bardziej o kwestie psychologiczne niż stricte wynkające ze spożywania alkoholu. Podniecający okazuje się być widok osoby spożywającej wino, a nie spożywanie samo w sobie.

  1. Mit: Każdy reaguje na alkohol w ten sam sposób

Fakt: Totalne kłamstwo. Praktycznie każdy reaguje na alkohol odrobinę inaczej. Ma to związek z wagą, wzrostem, uwarunkowaniami genetycznymi, posiłkiem i można tak w nieskończoność.

  1. Mit: Pijany przyjaciel powinien zostać położony do łóżka. Musi swoje odespać

Fakt: Osoby, które postępują w powyższy sposób nie powinny być nazywane przyjaciółmi. Pozostawienie kogoś w skrajnym stanie upojenia alkoholowego to bardzo nieodpowiedzialna decyzja. Niewiele osób wie, że stan ten jest bardzo bliski śmierci. Alkohol w dużych ilościach powoduje problemy z biciem serca, oddychaniem i wiele innych. Trzeba co chwilę zerkać na przyjaciela i monitorować jego stan, a w razie zauważenia groźnych symptomów natychmiast zadzwonić po karetkę. Można w ten sposób uratować komuś życie.

Fakty i mity na temat alkoholu cz. 2

Tak jak poprzednio dzisiaj zostaną opisane kolejne ciekawostki związane z alkoholem. Warto rzucić na nie okiem, bo czasami nie zdajemy sobie sprawy z wielu naprawdę ważnych rzeczy.

  1. Mit: O wiele szybciej upijesz się likierem niż piwem czy winem

Fakt: Alkohol to alkohol. Naprawdę nie jest ważne jaki jego rodzaj spożywasz. Ważniejsze jest to w jakiej ilości. Alkohol liczony jest w jednostkach alkoholowych, według których kieliszek czystej wódki równa się lampce wina czy kuflowi piwa. Kilka kieliszków równa się więc kilku piwom. Rodzaj alkoholu nie ma tu nic do rzeczy.

  1. Mit: Nauczenie się trzymania w pionie będzie moją zaletą

Fakt: Olbrzymie kłamstwo. To, że się upijasz to tak naprawdę doskonały znak. Dzięki temu możesz spokojnie stwierdzić, że nie masz problemu alkoholowego. Ludzie, którzy upijają się później mogą się znajdować już w tej niebezpiecznej fazie pierwszych symptomów bycia alkoholikiem. Spójrz na to bardziej łaskawym okiem. Jesteś bardziej ekonomiczny i mniej wydasz na to samo, co próbują uzyskać przyjaciele.

  1. Mit: Wypicie kawy, zimny prysznic czy ćwiczenia i jestem trzeźwy

Fakt: Tego typu zabiegi kompletnie nie zmieniają stanu upojenia. Mogą jedynie spowodować, że będziemy bardziej “czujni”. Tak naprawdę chodzi wyłącznie o metabolizm. Organizm potrzebuje najzwyczajniej w świecie czasu na swobodną regenerację i dopiero po nim będziemy mogli się nazwać trzeźwymi.

  1. Mit: Alkohol jest stymulantem

Fakt: Tak naprawdę alkohol upośledza centralny system nerwowy. Pozbawia nas co prawda zachamowań, dzięki czemu może się wydawać, że faktycznie jest stymulantem. Jest to jednak wrażenie tylko pozorne. Nasze zdolności motoryczne, manualne oraz społeczne są mocno ograniczone, przez co niektóre decyzje mogą się okazać wyjątkowo nietrafione.

  1. Mit: Zapchanie żołądka spowoduje, że się nie upije

Fakt: To również nie do końca prawda. Faktycznie niektóre rodzaje potraw mogą spowodować, że do krwi dostanie się mniejsza ilość alkoholu, jednak on dalej będzie krążył w naszym organiźmie. Alkohol to alkohol i należy sobie zdawać sprawę z możliwości bycia pijanym.

Spożywanie alkoholu w rozsądnych dawkach to nic złego. Należy sobie jednak zdawać sprawę z konsekwencji i pamiętać o tym, że to pewne, że jeżeli wypijemy za dużo czeka nas bycie pijanym oraz kac (tylko mała ilość populacji na świecie jest na niego odporna). Nie zniechęcam do picia, bo wszystko jest dla ludzi, jednak zachęcam do świadomego jego spożywania.

Czy popijanie wódki to dobry pomysł?

Tradycja wytwarzania i picia wódki ma w Polsce długą historię. Oprócz celów biesiadnych, była ona wykorzystywana w lecznictwie, choć dziś jej dobroczynne własciwości traktowane są z przymróżeniem oka. Na popularności powoli traci też kult picia czystej wódki, bez popijania jej innymi płynami. Czy to słuszny kierunek? Niebezpieczne związki

Alkohol to związek chemiczny, którego właściwości mogą się zmieniać, w zależności od tego, z czym go połączymy. Wódka popita słodkimi sokami, podana w kolorowym drinku ze słomką, zostanie wchłonięta do naszego krwioobiegu znacznie szybciej, niż ta wypita na raz i szybko połknięta. Wszystko dlatego, że drinki na bazie soków zawierające wysoki poziom cukru, już w jamie ustnej spotykają enzymy odpowiedzialne za trawienie węglowodanów. Picie przez słomkę potęguje efekty tego procesu, bo alkohol zamiast przelecieć przez nasze gardło i leżakować w żołądku powoli rozkłada się już na języku. Z tego względu czysta wódka jest znacznie lepszym pomysłem, jeśli nie chcemy się upić zbyt szybko.

 Popita niewskazana

Są też takie napoje, z którymi alkohol w ogóle nie powinien być kojarzony, nawet w najśmielszych marzeniach. To oczywiście napoje energetyczne. Już spożywanie ich samodzielnie zaburza pracę serca i dla osób z nadciśnieniem może być bardzo niebezpieczne. Połączenie ich z alkoholem potęguje to ryzyko do niebotycznych rozmiarów. W ferworze zabawy często ciężko odróżnić sygnały zwykłego upojenia alkoholowego od niebezpiecznych symptomów dysfunkcji układu krążenia. Utrata przytomności, zawał lub śpiączka mogą z początku wyglądać na typowo imprezowe przypadłości, ale ich konsekwencji z pewnością nikt nie chciałby wspominać.

 Z czym łączyć?

Są też takie substancje, które w połączeniu z alkoholem nabierają magicznych właściwości i mogą nam pomóc wyleczyć się z sezonowych niedyspozycji. Wódka dolana do herbaty z cytryną, imbirem i miodem, pomaga zwalczyć przeziębienie. Jak to możliwe? Nic prostszego, mocny alkohol podnosi temperaturę naszego organizmu, a ta wyniszcza wszystkie bakterie i wirusy. Bez wódki herbata nie byłaby tak skuteczna w walce z przeziębieniami, czego nie można powiedzieć w drugą stronę. Spokojnie możemy raczyć się czystą także bez herbaty.

Na rynku mamy również wybórm wódek o różnych aromatach, jak na przykład imbirówka, czy cytrynówka. Jeśli mamy ochotę na rozgrzewający kieliszek, a nie lubimy smaku czystej wódki, warto sięgnąć po takie „smakowe” produkty.

Rum od podszewki

Z czym pić rum? To chyba jedno z najpopularniejszych pytań, jakie zadajemy sobie po zetknięciu się z tym alkoholem. Złoty, biały, czarny, z czym i do czego? Myślę, że śmiało można się pokusić o wniosek, że mimo iż rum jest popularnym trunkiem za granicą, w Polsce jeszcze nie został odkryty.Załóżmy, że dostaliśmy w prezencie butelkę rumu. W tym momencie pojawia się pytanie – jak to pić? Samo, a może z lodem, w kieliszku, czy szklance? Może lepiej smakuje, gdy się go z czymś zmiesza? Oczywiście najbardziej ogólna odpowiedź brzmi: póki nie spróbujesz, nie będziesz wiedział. Ale od początku…

Czytaj dalej